Poprzedni temat «» Następny temat
Tajemnicza choroba - jest coraz gorzej :(
Autor Wiadomość
Arashi777 
Debiutant


Dołączyła: 13 Paź 2018
Posty: 2
Skąd: Polska
Wysłany: Wczoraj 23:07   Tajemnicza choroba - jest coraz gorzej :(

wszystkich. Zarejestrowalam sie na tym forum bo desperacko poszukuje pomocy dla mojej suni. Ma ona 4,5 roku, jest to mieszaniec, jej docelowa waga to 11kg. Opisze problem. Pies w czerwcu mial epizod z wymiotami i biegunka, lekarz uznal to za zatrucie i podal betamox i metacam przez 3 dni. Problemy ustapily. Zauwazylam ze pies mial nieco mniejszy apetyt, ale zwykle po podaniu gotowanego lub mokrej karmy natychmiast dorywal sie do miski, wiec uznalam ze to pewnie suche sie znudzilo. Pod koniec sierpnia kolejny epizod - ponownie leczenie tym samym. Biegunka ustapila, wymioty nie. Zmienilismy lecznice. W drugiej lecznicy zrobiono jej morfologie i biochemie, z ktorej wlasciwie nic nie wyniknelo. Zlecone zostalo badanie kalu na pasozyty i zrobione rtg bez kontrastu - bylo podejrzenie ciala obcego. Nie znaleziono nic na rtg. Brzuch byl tkliwy. Usg wykazalo znaczne pogrubienie sciany zoladka - stan zapalny. Pies dostawal antybiotyki, lek przeciwzapalny i przeciwwymiotny, do tego na poczatku post i kroplowki. Powoli zaczelo to wracac do normy, kiedy pies zaczal samodzielnie jesc to przeszlismy na leki w tabletkach do domu. Dostawala metoclopramid na wymioty, encorton i alugastrin - wszystko 2x dziennie. Przy odstawianiu encortonu wymioty powrocily. Ponowne usg wykazalo jeszcze lekki problem z zoladkiem, ale byla znaczna poprawa. Wykonano rtg z kontrastem, nie znaleziono nic wartego uwagi. Zlecona zostala gastroskopia - wykonana u dr Kowalczyka w Warszawie - limfocytarno-plazmocytarny naciek i brak helicobacter. W rozpoznaniu lagodne limfo-plazmatyczne zapalenie zoladka. Zalecono nam wykonanie testow na alergie pokarmowe, a do czasu otrzymania wynikow karme dla alergikow. Po tygodniu, pies ponownie zaczal wykazywac objawy, po wizycie u weta kroplowka podskorna, lek przeciwwymiotny, steryd (lekarz dziwil sie dlaczego od razu przy konsultacji wynikow badania his-pat nie zostalo zasugerowane dalsze leczenie sterydowe) i antybiotyk. Pies nie jest moze bardzo osowialy, ale duzo spi i nie je. Pije wode i sika normalnie. Podczas tej choroby schudla juz prawie 3kg - w ostatnim czasie przybrala 300g. Martwi mnie to, ze pomimo dlugiego leczenia problem znika jedynie na chwile, by za moment uderzyc znowu. Jesli chodzi o wymioty psa, to nastepuja od 2 do 4h po posilku, w wymiocinach sa wyrazne kawalki niestrawionego pokarmu. Po plynach pies nie wymiotuje. Stolce oddaje prawidlowe, brak pasozytow po dwukrotnym badaniu kalu.

Co jeszcze mozna zrobic? Czy badanie kalu na pasozyty elisa jest tu sensowne? Czy nalezaloby powtorzyc biochemie? Co powoduje, ze jednego dnia pies zjada wszystko i chetnie sie bawi, a kolejnego nie ma ochoty wstac z poslania i anwet powachac miski? Prosze, pomozcie bo zaczynam tracic nadzieje na uratowanie kruszyny. Niby nic sie nie dzieje, a jednak nie jest lepiej.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group