Wysłany: 2009-11-20, 22:11 Pies nie stawia jednej łapy na ziemie
Witam.
Mój pies Terier Tybetański, suczka, ma juz 6 lat, waga 18KG dzisiaj był u dziadków 3 godziny. Gdy mama wróćiła, to oni dopiero jej powiedzieli, że Sonia nie może chodzić.
W ogóle nawet po schodach, nic, trzeba ją nosić. Pojechaliśmy do weterynarza i powiedział, że jeżeli nie zejdzie do poniedziałku, to możliwe, że ma naderwane ścięgno.
Nie chodzi na lewą tylną łapę.
Tydzień temu pies przyjmował leki na pchły.
Psu zdarzało się kuleć, ale samo przestawało, a teraz w ogóle się nie może podrapać, ani chodzić, wejść na łóżko, nie mówiąc o zejściu...
Ostatnio zmieniony przez wojtaz131 2009-11-21, 13:19, w całości zmieniany 1 raz
Jeszcze raz: zbadajcie psa pod kątem stawów kolanowego i biodrowego. Przez internet nie można niczego więcej powiedzieć. Mogę podać namiary do dobrego ortopedy.
Trzeba uprościć poradę...
Jeśli pies nie stawia nogi na podłożu, a co najwyżej "dotknie" nią podłogi bez obciążenia i jest to objaw pojawiający się nagle... to :
1 zerwanie więzadła krzyżowego (konieczność operacyjnej rekonstrukcji)
2 zwichnięcie rzepki (jak wyżej)
3 "Pertez"??? (mało prawdopodobne) (leczenie jak wyżej)
Diagnostycznie zgódź się na lek przeciwzapalny przez kilka dni, jeśli nic się nie zmieni, to (patrz wyżej) udaj się do ortopedy i nastaw na spore koszty
Pies miał operacje, okazało się, że ma wiązadło w kolanie zepsute i teraz ma implant wsadzony i tak do końca życia będzie.
I nie jest to spowodowane nadwagą, bo był też w klinice pies z tym, dokładnie York, a wiadomo ile taki piesek waży
A co to za metoda diagnostyczna podawanie psu leku przeciwzapalnego, ktory nie jest obojetny?
W dodatku mniejsza bolesnosc powoduje wieksze obciazanie lapy i moze dojsc do powazniejszych uszkodzen.
_________________ Forum miłośników owczarków środkowoazjatyckich
www.psiarnia.pl
A co to za metoda diagnostyczna podawanie psu leku przeciwzapalnego, ktory nie jest obojetny?
W dodatku mniejsza bolesnosc powoduje wieksze obciazanie lapy i moze dojsc do powazniejszych uszkodzen.
Oczywiście gdybym napisał, żeby takiego leku nie podawać, to był by grzech zaniedbania, bo psina cierpi i trzeba jej ulżyć... czy nie tak?
Oczywiście, że lek nie jest obojętny bo całe leczenie nie jest "obojętne"...
Właściwie to "weterynarze" tylko szkodzą lekami bo każdy z nich ma działania uboczne (tak?)
A skoro pies nie staje na nodze to jak może "zwiększyć obciążenie łapy""
Jeśli ktoś coś słyszy pierwszy raz to proszę o powstrzymanie się od intuicyjnych komentarzy.
Diagnostyczne podanie leku (np NLPZ) jest bardzo pomocne w diagnozowaniu schorzeń ortopedycznych i nie tylko zmniejsza bolesność, ale łagodzi wtórne skutki uszkodzeń tkanek...
-
W sytuacji stłuczenia, lub naderwania jest jedyną metodą postepowania
Natomiast jeśli mamy do czynienia z zerwaniem więzadła (moja sugestia)
to nie może dojść do "zerwania bardziej" jak sugerujesz.
Trochę pokory.
Nie można w tym miejscu nie zauważyć, że mechaniczne uszkodzenie, czy nawet zerwanie więzadła, powoduje w chwili zaistnienia zdarzenia, powstanie wielu mikrouszkodzeń innych struktur stawu. Sytuacja taka powoduje powstanie wielu ognisk patologicznych, spośród których leczeniu chirurgicznemu podlega głównie uszkodzone więzadło/ więzadła.
I tak sie sklada, ze jak sie pieskowi poda lek przeciwbolowy, to on moze wlasnie zaczac obciazac chora nozke bo go tak nie boli, albo mniej boli i zapomni, prawda?
Dlatego wlasnie przede wszystkim nalezy surowo ograniczyc ruch.
Oczywiscie zdaje sobie sprawe, ze `praktyka` jest inna i dysplazje tez mozna tygodniami leczyc lekami przeciwzapalnymi, a co. Nowotwor kosci tez.
Niedawno nawet ciaze urojona ktos tak leczyl znajomej suce.
Postep po prostu.
_________________ Forum miłośników owczarków środkowoazjatyckich
www.psiarnia.pl
Ni skomentuję tego postu od psiarni...
Wiele jest "specjalistów" ale mało osób znających się troszkę na rzeczy.
Odsyłanie mnie przez dyletanta do fachowej literatury...
...powiem tak: Nie ucz ojca dzieci robić!
"I tak sie sklada, ze jak sie pieskowi poda lek przeciwbolowy, to on moze wlasnie zaczac obciazac chora nozke bo go tak nie boli, albo mniej boli i zapomni, prawda?"
Nie prawda, ale żeby podnieść soją rangę odsyłam do fachowej literatury...bo praktyka jest pustym sloganem...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum