Poprzedni temat «» Następny temat
etyka
Autor Wiadomość
dorotkot 
Debiutant


Dołączyła: 13 Lut 2016
Posty: 1
Skąd: wałbrzych
Wysłany: 2016-02-13, 00:21   etyka

Witam serdecznie,

Nie wiem w którym dziale zamieścić moje pytanie, natomiast odnosi się ono zabiegów weterynaryjnych i konsultacji z właścicielem.
Niestety osoba odbierająca kota od weterynarza zapomniała wypisu, więc nie wiem jakie leki podano kotu i jakie jeszcze zabiegi wykonano podczas naszej nieobecności.
W dniu dzisiejszym weterynarz stwierdził u kota zator w jelicie. Zrobiono zdjęcie rentgenowskie, badanie ogólne i lewatywę. W trakcie lewatywy okazało się, że problem jest bardziej złożony i zrobiono kolonoskopię w trakcie której odkryto dużo guzów w przewodzie pokarmowym. Na etapie lewatywy byliśmy na etapie 170 zł. Od tamtej pory cena wzrosła do 640 zł. Nikt z nas nie mógł być z kotem cały czas w gabinecie, natomiast zrobiono mu zabieg bez konsultacji z właścicielem. Kot ma szwy na brzuchu, nie wiem jak dużo, bo nie daje się dotknąć a nie chce dodatkowo stresować. Osoba odbierająca kota połowy informacji przekazanych przez weterynarza nie pamięta - kot ma albo raka albo jakiegoś "wirusa" więc szok jest dla nas olbrzymi. Czekamy na wyniki badań laboratoryjnych.
Natomiast pytanie jest zasadnicze, abstrahując od tego, że zrobimy wszystko, zeby kot był zdrowy, to mimo wszystko czuję, że chyba coś jest nie tak jak powinno być.
Weterynarz nie konsultował z nami zabiegu chirurgicznego. Nie pytał czy się na to zgadzamy. Kot był sam u weterynarza parę godzin. Nie wiem, czy to przez szok, że dowiedzieliśmy się, że kot ma najprawdopodobniej raka i przerzucamy złość bezpodstawnie na inne osoby, czy rzeczywiście coś jest nie tak, ale czy weterynarz nie powinien przypadkiem konsultować z właścicielem (telefonicznie) zabiegów, które wykonuje? Czy my się na to zgadzamy, czy mamy na to pieniądze. Równie dobrze możemy chcieć skonsuktować się z innym weterynarzem. Nie wiem co mówi o tym etyka weterynaryjna. Jesteśmy bardzo zmartwieni i nie wiem czy ktoś kosztem naszych emocji i cierpienia kota przypadkiem nie robi świetnego interesu. Proszę o odpowiedz doświadczone osoby a głównie weterynarzy, ponieważ pierwszy raz się z tym spotkałam. Poprzedni weterynarz zawsze dzwonił jak coś się działo i pytał czy zgadzamy się na jakieś badania albo zabiegi, które niosły za sobą duże koszta.
 
 
Artur 
Multichampion
Lekarz weterynarii


Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 510
Skąd: Żywiec
Wysłany: 2016-02-13, 20:22   

KODEKS ETYKI LEKARZA WETERYNARII

Art16

2. Lekarzowi weterynarii nie wolno narzucać swych usług właścicielowi lub
opiekunowi zwierząt.

3. Lekarz weterynarii ma obowiązek, na życzenie właściciela lub opiekuna
zwierzęcia przekazać zrozumiałą informację o zakresie świadczonych usług,
stosowanych cenach usług oraz możliwości uzyskania pomocy poza godzinami
pracy zakładu leczniczego dla zwierząt.

Art19

1. Lekarz weterynarii jest obowiązany w sposób zrozumiały informować właściciela
lub opiekuna zwierzęcia o rozpoznaniu, rokowaniu, zamierzonym postępowaniu i
związanym z tym ryzykiem oraz kosztami, o przewidywanej użyteczności i jakości
życia zwierzęcia po jego wyleczeniu, a także uzyskać zgodę właściciela lub
opiekuna
, dotyczącą planowanych działań.

2. Lekarz weterynarii może żądać od właściciela lub opiekuna zwierzęcia pisemnej
zgody na przeprowadzenie zabiegów.
_________________
https://business.google.com/b/108521038350075033163/dashboard/l/00918964530854972308
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group