Poprzedni temat «» Następny temat
Świerzbowiec
Autor Wiadomość
Olala 
Debiutant


Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 8
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-07-20, 08:41   Świerzbowiec

Witam.
Odnawiam temat sprzed 3 miesięcy, który jest pod spodem. Kot ma świerzbowiec, na to wygląda, że drążący, bo z uszu zniknął całkowicie po advocacie. Teraz jest leczony iwermektyną i oridermylem(do smarowania). Iwermektyna nie działa. Choroba rozprzestrzeniła się z głowy na grzbiet i szyję. Kot drapie się wszędzie. Co robić??!!! :cry: :sad: Jestem załamana.
_________________
Olala
 
 
Mania 
Multichampion
Lekarz weterynarii


Dołączyła: 18 Sty 2008
Posty: 475
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2013-07-22, 17:10   

Witam,
czy stwierdzony był świerzbowiec uszny czy drążący?
Czy obecnie stwierdzono obecność świerzbowców w zeskrobinie?
W jakiej formie i jak często jest podawana iwermektyna?
Czy obecnie występują zmiany w uszach?
Pozdrawiam
 
 
Olala 
Debiutant


Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 8
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-07-23, 12:37   

Wet nie mówił jaki to rodzaj świerzbowca. Poprostu świerzb. Ostatnio nie stwierdził w zeskrobinie pasożyta(być może dlatego, że zmiany były smarowane) ale i tak twierdzi, że to to, więc podaje leki. Jakiś miesiąc temu kot dostał jedną dawkę i choroba całkiem przeszła. Póżniej się odnowiło. Jakieś dwa tyg temu Kot otrzymał jedną dawkę, pozniej pół dawki za jakieś 1,5 tygodnia. Teraz za jakiś tydzień znowu mam przyjsc na podanie tego leku. W uszach jest czyściutko. Objawy są cały czas takie same od 3 miesięcy. Zgrubienia, łysienie, swędzenie. Czasami kot się drapie w jakimś miejscu a np. objawy w tym miejscu pojawiają się dopiero za dwa tygodnie. Wiem, że to nie minie dopóki nie przestanie się drapać a widać, że to jest wszędzie, bo wszędzie się drapie. Teraz po tych lekach non stop śpi i nie ma apetytu. A to gó....no nie przechodzi. Ratujcie bo kot się wykończy już nie wiem co robić. Nie podważam niczyjego zdania.. ale skoro leczenie nie pomaga to chyba jest to troche dziwne.
_________________
Olala
 
 
Mania 
Multichampion
Lekarz weterynarii


Dołączyła: 18 Sty 2008
Posty: 475
Skąd: mazowieckie
Wysłany: 2013-07-23, 16:06   

Te ostatnie dawki co 1,5tyg to iwermaktyna?
Dlaczego zrezygnowali Państwo z podawania advocate (ten preparat bardzo dobrze się sprawdza w przypadku inwazji świerzbowców).
Czy wcześniej były stwierdzone świerzbowce w zeskrobinie?
Jak wcześniej wyglądały zmiany dotyczące uszu?
Czy kot dostawał jakieś leki przeciwświądowe i jaki był ich efekt?
Czy po podaniu iwermektyny jest chwilowa poprawa (kot mniej się drapie)?
Pozdrawiam
 
 
Olala 
Debiutant


Dołączyła: 05 Kwi 2013
Posty: 8
Skąd: Świdnik
Wysłany: 2013-07-23, 16:35   

Tak, te ostatnie dawki to iwermektyna. Nie wiem dlaczego weterynarz zrezygnował z podawania advocate. Widocznie stwierdził, że to zbyt dużo jak na jednego kota. Wcześniej w zeskrobinie był widoczny świerzb. Jeśli chodzi o uszy, były w środku ciemno brązowe i gdy się je czyściło to się za pare godzin odnawiał ten nalot. Myślałam, że to nigdy nie przejdzie. Kot nigdy nie dostawał żadnych leków przeciwświądowych. Po iwermektynie nie zauważyłam poprawy jeśli chodzi o drapanie. Zauważyłam za to większy wysyp zmian na skórze kota. Czy to normalne? Może pasożyt w ten spodób chce uciec?
Jeśli chodzi o advocate, od jednego weterynarza słyszałam, że nic nie pomoże na świerzbowca, a od drugiego, że działa tylko na uszny, a trzeci czytał przy mnie ulotke :neutral: ! . I kogo tu słuchać? Nie jestem weterynarzem, nie wiem jak mój kto powinien być leczony. Dlaczego tak wielu weterynarzy jest niedouczonych?!
Widać, że kot już psychicznie nie zbyt się dobrze czuje, szczególnie, że non stop jest smarowany, chodzi w kołnierzu, jest brany na ręce, czego nie cierpi.
Ja już poprostu nie wiem jak go ratować.
_________________
Olala
 
 
Marwet 
Multichampion
Lekarz weterynarii


Dołączył: 03 Kwi 2012
Posty: 403
Skąd: lublin/turka
Wysłany: 2013-07-24, 16:17   

avocate wg ulotki na świerzboeca drążącego działa, zdanie lekarza, ze na ten gatunek jest mało skuteczny jest osobistym zdaniem lekarza na podstawie swojego doświadczania )(które to doświadczenie jest zbieżne z moim). Co do świerzbowca usznego advocate jest skuteczny całą pewnością podobnie jak ivermektyna, która działa też na świerzbowca drążącego. Inna sprawa, że w całej swojej karierze zawodowej nie spotkałem kota zarażonego świerzbocem drążącym Sarcoptes sabiei a jedynie 3 (słownie trzy) przypadki inwazji Notoedrs cati bardzo rzadkiego w naszym klimacie. Prawdopodobieństwo świerzbowca drążącego jest wiec raczej niewielkie. Poza tym pozostaje pytanie, czy obecne objawy w dalszym ciągu wynikają z inwazji świerzbowca usznego (ten gatunek niemal nigdy nie opuszcza przewodu słuchowego) czy też są wywoływane całkiem inna choroba jak np alergią.
_________________
Marwet
http://www.marwet-turka.pl
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group