Vetforum.pl
Forum weterynaryjne

Karmy - Ranking karm dla psów

admin - 2006-04-17, 17:35
Temat postu: Ranking karm dla psów
Witam.
Może stworzylibyśmy wspólnie obiektywny ranking z karmami dla psiaków z uwzględnieniem ras, stanów chorobowych oraz ogólnych wymagań żywnościowych?

Na początek proponuję ankietę powyżej:

Kiwi - 2006-04-17, 21:09

Zadna odpowiedz mi nie pasuje z tej ankiety, na tyle w pełni by ja zaznaczyć.
Mam bokserkę, rasową. Karmię ją Boschem.Niskotłuszczowym aktualnie. NIe je suchej karmy, do tego dostaje platki kukurydziane-lub owsiane. Kiedyś dostawała też łyzkę oleju do tego- dzięku temu miała lepsza błyszczacą sierść. Jednak teraz, ma pewne problemy zdrowotne-i olej poszedł w odstawkę.;]
Kiedyś też jadła, tak zwaną karmę "specjalnie dla bokserów"Royal Canin. Jednak myslę, ze kazdy wie, ze to wymysł, i jedna wielka hipokryzja-ze jakas karma jest robiona specjalnie pod daną rasę. Równie dobrze, moze taką jeść ceski fousek jak i bokser, czy inny pies. Jedyne czym się róznią to to,ze kształt i wielkosc "chrupek" jest rózna. No i ewentualnie pewne proporcje białka, tłuszczu.
NA razie tyle, jak mi się cos jeszcze przypomni, to oczywiscie napisze.
Pozdrawiam ;*

admin - 2006-04-20, 11:22

Czyli powinieneś zaznaczyć pozycję 2. i 3. w ankiecie :wink: Wydaje mi się, że ankieta jest ok ale jeżeli potrzeba zmiany pytań to czekam na pomysły :razz: W sprawie pięknej sierści proponuję super jakości drożdże browarniane firmy Inter Yeast. Łyżka do miski i piesek się blyszczy i ma mocne włoski :mrgreen:
Pozdrawiam

agacia - 2006-04-26, 19:52

Moje psy glownie jedza gotowane jedzenie czyli miesko(rozne rodzaje,ale nie wieprzowina) z ryzem lub makaronem i warzywka. Oprocz tego jako przekaske dostaja surowe marchewki,czasem jogurt,ser bialy i czasem dostaja troche mleka do wypicia,ale to bardzo rzadko. Suche jedza okazjonalnie na wyjazdach lub jak pozno koncze i nie mam czasu na gotowanie tak,ze opakowanie 4kg starcza mi na okolo 1.5 miesiaca na 2 psy. A jedza Acane dla doroslych normalnie aktywnych psow.
Kulawy Waran - 2006-04-26, 21:58

Chcialbym tak jadac jak Twoje psiaki Agaciu :mrgreen:
Anna. - 2006-06-18, 19:44

Moje charty jedzą dośc tradycyjną karmę czyli...drób ,ryż,warzywa,jajka ,twaróg,owoce ,warzywa i tym podobne.Główną bazą sa wymienione składniki .Chciałabym aby moje psy mogły jeść BARF....i od czasu do czasu stosujemy ten system karmienia.Nie nalezy on do najtańszych-stąd nie jadają surowizny na co dzie - ,ale słyszałam o bardzo pozytywnych aspektach tej karmy jeśli chodzi o karmienie psów chorych na zew.wydzielniczą niewydolnośc trzustki (owczarek niemiecki) jak i epilepsję -wilczarz.Oczywiście psy sa nadal leczone farmakologicznie,lecz właściciele widzą znaczną poprawę w funkcjonowaniu swoich psów.U wilczrza zmiejszyła się ilośc napadów,u owczarka nie wystepują prawie wcale biegunki ,zdecydowanie pies mniej cierpi na uciążliwe sprzed zastosowania diety infekcje różnego rodzaju.Najczęściej były problemy z jądrami,zapaleniem pęcherza ,nerek...
psiamama - 2006-07-04, 16:51

A ja kupuje gotowa w lecznicy. Przekonal mnie moj wet, bo sunia miala ciagle chore uszy i problemy z nadwaga.
anuka - 2006-07-08, 12:49

Ja mogłabym zaznaczyć wszystkie odpowiedzi w ankiecie :evil: bo mam kilka psów w domu, domowników więcej niż psiaków a osób przewijających się przez dom duuuuużo więcej w różnym wieku i nie wszystkim da się wytłumaczyć, że pies to nie śmietniczka :mrgreen:
^MIKCIA^ - 2006-07-30, 22:36

Mnie rowniez niestety zadna z odpowiedzi w ankiecie nie pasuje w 100 %
Wyprobowalam juz bardzo duzo roznych systemow zywienia, poniewaz mam psa niejadka, ktoryw dodatku jest bardzo chudy. Dodam, ze jest odrobaczony i mial robione badania krwi. W zwiazku z odrobine zbyt niskimi wynikami z trzustki dostawal Amylan, ale kompletnie nic to nie zmienilo, wiec lek poszedl w odstawke. Lekarze mowia, ze ma tak z natury :|
Wracajac do tematu: ja karmie mojego psa dwa razy dziennie. Raz dostaje sama sucha karme, a wieczorem moczona z makaronem/ ryzem i parzonym mieskiem. Z wyjatkiem tego, ze jest chudy ma doskonala kondycje, humorek i piekna blyszczaca siersc. W okresie linienia do tego wszystkiego dorzucam jakies preparaty na siersc (widac efekty).

Jestem zdecydowana zwolenniczka karmienia psa (przynamniej czesciowo ) sucha karma. Moj pies nie dostawal jej kiedys przez dwa tygodnie i od razu widzialam roznice w osadzaniu sie kamienia. Oczywiscie dawanie suchej karmy nie zwalnia nas z obowiazku mycia psu zebow;)

Wszystko jednak sprowadza sie do tego, ze przeciez kazdy pies ma inny gust, a my rozne mozliwosci i checi przygotowywania mu jedzenia. Niech kazdy poszuka cos dla siebie
:) Pozdrawiam :)

Elessar - 2006-07-31, 16:30

bycmoze to troche nie na temat - ae musze sie wypowiedziec pod wypowiedza poprzedniczki - ja jestem zagorzałym przeciwnikiem suchej karmy - oczywiscie nie moge powiedziec ze nie mozna jej dawac psom - bo sa rozne przyzwyczajenia i sytuacje i czasem taka karma jest najodpowiedniejsza - ale sucha karma NIE moze byc podstawa zywienia psa - i podpisuje sie pod tym obiema rekami obiema nogami i czym tam jescze mam - pisiakiem jakims

moze byc skarmiana ale w proporcjach odwrotnych niz napisała moja poprzedniczka jako 20 -30 % pokarmowego zapotrzebowania zwierzaka.

Mik nie obraz sie - bo nie mam zamiaru nikogo obrazac chce tylko wywołac dyskusje ktorej skutkiem bedzie dobro zwierzakow - ale twierdzenie ze sycha karma jest dobra bo pies nie ma kamienia to argumentowanie swojego lenistwa i przekonywanie siebie se sucha karma jest dla psa dobrodziejstwem.

karma nie ma za zadanie czysci zebow tylko dostarczac organizmowi wszystkich niezbednych substancji odrzywczych i nie tylko - wiec argument czyszczenia zebow nalezy odstawic na plan drogi, i odpowiedzec na pytanie czy sucha karma zaspokaja wszystkie potrzeby organizmu psa - otoz nie - karma sucha jest typowa karma przemysłowa - i oczywiscie zawiera odpowiednio zbilansowane ilosci białek cukrow i tłuszczy - ALE TO NIE WSZYSTKO

prosta historia - tuczniki w tuczu przemysłowym sa skarmiane paszami takrze odpowiednio zbilansowanymi - maja duze przyrosty sa zdrowe pełne energii - i czy to swiadczy ze sa odpowiednio karmione ?? przecietny tucz trwa 6 miesiecy i młody organizm nie zdradza objawow złej diety - ale gwarantuje ci ze swinia karmiona w ten sposob nie dozyje połowy dlugosci zycia swini karmionej w sposob naturalny

wnioski niech kazdy wyciagnie sam

moje sa takie ze pokarm powiniem byc mozliwie jak najbardziej zblizony do pokarmu jaki zwierze przyjmuje w srodowisku naturalnym - (nie chodzi tu tylko o ilosc białka tłuszczy i cukrow) - a karmy suchej pies w srodowisku naturalnym napewno nie jadł

^MIKCIA^ - 2006-07-31, 21:14

Jak zwykle opinie na temat suchych karm sa bardzo rozne :) Nie obrazilam sie :) Masz prawo miec swoje zdanie na ten temat. Wez jednak pod uwage, ze bardzo wielu hodowcow karmi swoje psy suchym pokarmem i naprawde sa w dobrej kondycji. Oczywiscie nie jestem zwolennikiem karmienia psa tylko i wylacznie w ten sposob (co zreszta napisalam ), ale uwazam, ze dobra karma powinna byc podstawa zywienia kazdego psa. Ma wszystkie potrzebne skladniki. Jedyna wada jest brak walorow smakowych, dlatego wiele psow nie chce jej jesc. W koncu kto chcialby jesc przez cale zycie to samo ? Uwazam, ze dodatek "normalnego" jedzenia jest oczywiscie wskazany. Zgadzam sie, ze sama dobrze zbilansowana karma nie wystarczy - potrzebne jest zroznicowanie.

Porownanie karmienia swin i psow gotowymi karmami nie jest zbyt trafne. Pasza dla tych pierwszych jest przeciez tak produkowana, zeby w krotkim czasie zapewnic zwierzeciu duzy przyrost masy. Swinie nie maja dlugo zyc, wiec nikt nie komponuje ich jedzenia w taki sposb. Z karmami dla psow jest inaczej. Dobra karma jest tak dobrana, zeby zpewnic psu dlugie i zdrowe zycie.

A poza tym, czy w srodowisku naturlnym psy jadlyby gotowane jedzenie? A moze proponujesz karmienie psa samym surowym miesem ?

Kiwi - 2006-07-31, 21:41

Mikcia 1- El 0.
Mikcia moja krew!!!! :mrgreen:

Kulawy Waran - 2006-07-31, 22:33

100% poparcia dla Mikci - w zasadzie wszystkie argumenty za zostaly przytoczone :) Moje psiska jedza sucha karme i sa w swietnej kondycji. Wole jakos przecierpiec zarzuty o lenistwo i podac psom wlasciwie zbilansowany posilek. El - porownanie suchej karmy, wysokiej klasy, dla psow z pasza dla tucznikow jest conajmniej nie na miejscu :wink:
Kiwi - 2006-08-01, 11:53

Tak, w następnych wyborach oddam swój głos na partię Mikci i kUlawego.
Ale niestety, muszę zauwazyc pewną nieścisłość. El ma w pewnym minimalnym procenciku rację...z żalem musze to przyznać, ale nie raz nie dwa, nie trzy widzialam psinki wyglądające jak piekne, rasowe, wielkie tuczniki. Np. Na biskupinie naszym wroclawskim, jest suczka husky, upasiona do tego stopnia,ze ma nogi wykrzywione na boki, a jak idzie to szoruje brzuchem po ziemii.......smutne, prawdziwe, niestety.

Odżywiajmy nasze zwierzęta prawidlowo, tak szybko odchodzą...... :cry:

Elessar - 2006-08-01, 12:14

ehhh :( - widze ze uproszczone porownania majace ułatwic pojecie ogolnego sensu na nic sie zdaja - nie porownalem - paszy swin do paszy psow - miała to byc metafora ukazujaca drogie dno. ja czytałem dwa razy odp mikki - i nie dostrzegłen ani jednego argumentu na nie slusznosc moich pogladow - powtorzenie dwukrotne ze sucha jest dobrze zbilansowana nie jest argumentem - poniewaz ja napisałem to samo i wcale tego nie podwarzam, podwazam to ze odpowiednia ilosc biaka tłuszczy, cukrow i soli mineralnych to nie wszystko co potrzebuje pies w karmie (juz nasunela mi sie analogia porownania zywienia koni ale widze ze zrozumienie porownan jest znikome i nie wrozy mi dodatkowych punktow w tej dyskusj - wiec nie przytocze jej)

Argument zekomo przeciwko smakowosci suchej karmy jest akurat argumentem sa sucha karma - otoz psy maja - metaforycznie rzecz ujmujac - uposledzony zmysł smaku - maja bardzo malo kubkow smakowych - i powinny dostawac karme "bez smaku" gdyz dodatki (pomimo tego ze psy preferuja karme lekko słodzona lub slona - to nie powinny jej jesc - gdyz - tyczy sie zwłaszcza soli pieprzu (cukier w mniejszym stopniu) uposledzaja fizjologie przew pokarmowego watroby i nerek - pies nie powinien jesc przyprawionej karmy ze wzgledu na to ze "nie uczulony" na przyprawy pies chetnie zje karme dla niego odpowiednia - natomiast gdy pies zasmakuje w przyprawach zaczyna grymasic przy jedzeniu dla niego odpowiednim - nakrecajac spirale bledow

upraszam o zetelne przeczyanie tego co napisałem (takrze moja poprzednia notke) - zamiast czepiac sie nietrafnych porownan przesledzcie jej sens

co do punktacji kiwsona to tez sie nie zgadzam - ale bardziej zajmuja mnie na dzien dzisiejszy koncowe dni pracy i przygotowania do wyjazdu - wiec nie mam checi wyszukiwac szczegołowych ekspertyz popierajacych moj tok myslenia - aczkolwiek rekawice podnosze
a i od decyzji sedziny "kalosza" powroce :) ) wraz z ciezka altyleria moich argumentow :) )

Kulawy Waran - 2006-08-01, 14:15

Elessar napisał/a:
poniewaz ja napisałem to samo i wcale tego nie podwarzam, podwazam to ze odpowiednia ilosc biaka tłuszczy, cukrow i soli mineralnych to nie wszystko co potrzebuje pies w karmie


A czego wg Ciebie pies jeszcze potrzebuje w karmie? Miłości? Energii z kosmosu??

Nie rozumiem tez zupelnie tej kwestii z przyprawami - w sensie co to ma do suchych karm?

Kiwi napisał/a:
El ma w pewnym minimalnym procenciku rację...z żalem musze to przyznać, ale nie raz nie dwa, nie trzy widzialam psinki wyglądające jak piekne, rasowe, wielkie tuczniki. Np. Na biskupinie naszym wroclawskim, jest suczka husky, upasiona do tego stopnia,ze ma nogi wykrzywione na boki, a jak idzie to szoruje brzuchem po ziemii...


Ale co to ma wspolnego z suchą karmą? To raczej przejaw ludzkiej glupoty i nieodpowiedzialnosci :cool:

Żeby nie bylo niejasnosci - pod pojeciem suchej karmy nie figuruja u mnie takie wynalazki jak Pedigree, Chapi i temu podobne badziewie.


Elessar napisał/a:
moje sa takie ze pokarm powiniem byc mozliwie jak najbardziej zblizony do pokarmu jaki zwierze przyjmuje w srodowisku naturalnym - (nie chodzi tu tylko o ilosc białka tłuszczy i cukrow) - a karmy suchej pies w srodowisku naturalnym napewno nie jadł


Pies nie wystepuje w srodowisku naturalnym :razz: Jest to gatunek utowrzony na drodze selekcji przez czlowieka, wiec trudno mowic o psie w srodowisku naturalnym :wink: Pies od tysiacleci towarzyszac czlowiekowi zmienil rowniez upodobania zywieniowe - nie jest typowym mięsozercą tak jak jego przodek - wilk. Wiec teraz El oświeć mnie - co wg Ciebie ma jesc ten nieszczesny pies, bo jak narazie znalazlem krytyke, a zadnej propozycji w zamian...

^MIKCIA^ - 2006-08-01, 16:15

Z tego co widze do zadnej ugody tutaj nie dojdziemy :)

Nie mam zamiaru sie z Toba klocic, ani kwestionowac tego co mowisz, bo kazde z nas ma troche racji ... mam nadzieje, ze zgadzasz sie ze mna chociaz w tym wzgledzie, ze nie powinno sie calkowicie rezygnowac z suchej karmy ( tak wnioskuje z tego co napisalej wczesniej ). Aczkolwiek teraz juz nie wiem ...

Bardzo zainteresowala mnie jedna rzecz w Twojej wypowiedzi - powiedziales mianowicie, ze karma co prawda jest dobrze zbilansowana, ale nie zawiera wszystkiego co powinna? Co mianowicie masz na mysli ? czego brakuje w suchych karmach ? A poza tym nie wiem, czy zauwazyles, ze ja rowniez uwazam, ze dodatek normalnego jedzenia ( w celu uzupelnienia diety ) jest jak najbardziej wskazany. Poza tym jestem jak najbardziej za podawaniem roznych preparatow witaminowych ( oczywiscie odpowiednio dobranych - zeby nie przedobrzyc ).
Nie obrazaj sie prosze, ale Twoja wypowiedz dotyczaca zmyslu smaku u psa odrobine "nie trzyma sie kupy". Najpierw napisales ze pies ma uposledzony zmysl smaku (nie neguje, bo tego nie wiem, ale obiecuje doczytac cos na ten temat), a potem ze jak mu sie daje sprobowac przypraw to nie chce jesc bez ... troche bezsensu nie uwazasz? sugerujesz ze pies nie czuje smaku, ze jest mu wszystko jedno, po czym sam sobie zaprzeczasz. Uwazam, ze psy, tak jak i ludzie potrzebuja czegos co im smakuje. Z tym, ze calkowicie sie z Toba zgadzam, ze psom jedzenia sie nie doprawia !!! Ja tego nie robie, bo rzeczywiscie jest to szkodliwe. Jesli pies je jedzenie niedoprawione, to takie mu smakuje. Nie zmienia to jednak faktu, ze wolowina smakuje inaczej niz kurczak, itp. O takie wlasnie urozmaicenie mi chodzilo :) Zapach tez sie zmienia ...

Kiwi : dlaczego uwazasz, ze psy karmione sucha karma sa otyle? ja uwazam, ze znacznie latwiej jest utuczyc psa na normalnym jedzeniu ... :)

^MIKCIA^ - 2006-08-01, 16:42

Kulawy Waran : przepraszam, ze troszke sie powtorzylam i napisalam to co Ty w swojej ostatniej odpowiedzi, ale niestety jej nie doczytalam :( nastepnym razem bede bardziej uwazna ;)

przynajmniej jestesmy zgodni co do pewnych faktow:)

Kiwi - 2006-08-01, 19:41

Iskry lecą. Heheh.
Tyle tego jest,ze nie wiem od czego zacząc. Moze od początku.

El-twoje uproszczenia, ktore przytaczasz, jak widać są za bardzo uproszczone i być może przekazują nam mylne wrażenie o twoich pogladach, ale jak widać "twoja cięzka artyleria argumnetów" nie skutkuje.

Uno: ani koń-o którym chciałes pisać, ani tucznik wiele wspolnego z psem nie mają. Ten pierwszy jak i drugi słuza człowiekowi do zdecydowanie innych celów niż pies. Przede wszytskim tucznik- to porownanie-a raczej chęc wykazania jakiejs analogii-jest strzałem w pustkę.Tucznik ma żreć, ma rosnąc, ma byc dobrze sprzedany, i ma być zjedzony. Nikt nie hoduje tuczników po to by żyły długo i szczesliwe, zresztą kto by chciał takiego "rubensowskiego" przyjaciela drepczącego koło nogi ?Ani go pogłaskać ani się z nim pobawic, bo możesz jeszcze zginąc przytłoczony cięzarem takich wątpliwych pieszczot. Ale nie o tym mamy pisac, zresztą to już powiedziała Mikcia.

Co do walorów smakowych, nie zgadzam się jakoby psa to nie interesowało. I teoria,ze pies ma uposledzony zmysł smaku też jest strzałem w pustkę. Psy znajdują przyjemnosc w jedzeniu pozywienia, które im smakuje, nie mówiąc juz o tym, ze produktów gorszej jakości, czy tez w ogole nadgniłych czy innych nie ruszą. MOge to potwierdzic obserwacjami nad moja psiną. Zresztą moge sama potwierdzić, ze walory smakowe suchych karm są rozne, gdyz je sama próbuję. Karmy w tym samym "typie" są mniej wiecej podobne, ale jednak sie troszkę róznią smakiem. Karmy np niskotłuszczowe, dla suk karmiacych, dla psów chorych, czy tez inne mają juz odmienny smak.I to nie tylko dlatego,ze sa inaczej "doprawione"( i nie myślę tu o soli, pieprzu, cukrze, itd), bo mają inne składniki, inaczej smakuje wołowina, inaczej jagnięcina, inaczej wieprzowina. I nie wiem czy kazdy pies, ale moja psina ma wybrane smaki swoich ulubionych suchych karm. NIe zje kazdej, bo nie każda jej smakuje. Są takie co je chętniej, i sa takie na które nawet nie spojrzy-i to nie świadczy o tym ,ze ma "francuskie podniebienie".
Idąc tym samym tropem, El skąd wytrzasniesz "karmę bez samku" zeby twój pies przypadkiem sie nie rozbestwił w róznych smakach??
NIe wyobrażam sobie, zebym miała dawac mojej psinie jakies "bez smakowe" zarcie tylko dlatego, zeby jej nie przyzywczajac do przyjemnosci z jedzenia, a nie tylko do jedzenia po to zeby przezyc. Pies to nie jest tylko zwierzę, to jest aż zwierzę, i nie od parady jest nazywany przyjacielem człowieka. Miej to na uwadze,ze przyjaciel zasluguje na takie samo jak nie lepsze-traktowanie jak siebie samego. (Oczywiscie, nie biorę pod uwage tutaj zboczeń takich jak stawianie ołtarzy dla psa).

Duo: Kolejny pkt. dla Kulawego.( i wypraszam sobie nazywanie mnie kaloszem).

Tez nie za bardzo rozumiem, co El miales na mysli mówiac o psie w jego srodowisku naturalnym.
Mądra, nasza uczelniana ksiązka pt. "Kynologia-wiedza o psie" ma w swojej treści:
"Pies pochodzący od dzikiego wilka jest udomowionym zwierzęciem, ktore NIGDY nie żyło w świecie pozbawionym OBECNOSCI CZŁOWIEKA". Cięzko mi uznać "naturalność" jakiegokolwiek srodowiska przy obecności człowieka.
Kiedyś, zanim wymyslono suchą karmę, pewnie pies jej nie jadł. Ale to już powiedzial Kulawy. Tak więc gdzie tu naturalność? Chyba, że masz na myśli dzikie połoniny, stepy, lasy i góry, niziny, gdzie czlowiek dawal psu rózne "resztki"( jak np. mięso)-to na pewno nie była sucha karma.

Sprostowanie co do mojej poprzedniej wypowiedzi: owszem być może w złym miejscu ją napisalam,Byla to swego rodzaju dygresja, jak widac nietrafiona. Ale wyobraznia podsunęła mi tucznika, a zaraz po niej te wszystkie upasione psineczki. Wolne skojarzenie.

Mikcia, absolutnie nie uważam, ze psy karmione suchą karmą są otyle.Nic takiego nie powiedzialam, i nigdy się nie podpisze pod takim twierdzeniem. Jesli bym miała mówic o utuczeniu psa to wg mnie bardziej go utuczymy na "normalnym" jedzeniu, a szczegolnie na ciasteczkach, buleczkach, kluseczkach, podtykanych mu ciągle pod nos. Na pewno nie na suchej karmie- chyba, ze wciskamy ją psu na siłę-ale to też jest raczej mało prawdopodobne. Nasuwa mi się myśl, ze nawet psy mające nieograniczona dostępnosc pokarmu będą zachowywac stałosc swojej masy. Z prostej zaleznosci : skoro ma jedzenie nieograniczone, i w kazdej chwili moze je zjesc, nie musi na nie czekac, i nie musi ciagle się o nie bac, zaspokoi głod wtedy kiedy bedzie mialo potrzebę. Przynajmniej mi sie tak wydaje. Ale może się mylę......nie jestem psem.

Owszem prawdą jest, ze karmy nie zaspakająją wszystkich potrzeb naszych psow. Ale to "nie zaspokojenie" wiąze się z rodzajem psa, jego aktywoscia, jego stanem fizycznym, jego wiekiem, a nawet jego rasą. Ale uwaga! w tej chwili, na rynku karm przemysłowych jest tak wielka ronorodnosc i sa one tak przystosowywane, ze praktcznie rzecz biorąc moga zaspokoic potrzeby kazdego psa w kazdym wieku, w kazdej kondycji, przy kazdej aktywnosci.. A nawet osttanio- w kazdej rasie. Sa wprowadzane karmy dla poszczegolnych ras, osobiscie nie wiem jeszcze czy mają one jakiekolwiek znaczenie przy odzywianiu, ale z pewnoscia sa dopracowane tak, by karma dla boksera była stosowna dla niego, a karma dla york'a była stosowna dla niego. Jak wiadomo, kazdy z tych psów wymaga jednak innej diety.Wystarczy odpowiednio DOBRAĆ. Mozemy ją uzupełniac preparatami witaminowymi, lub innymi, które mają miec wplyw na jakąc cechę wygladu naszego psa-jak np. sierść.

Zwrócmy też uwagę na strawność karmy a jedzenia przygotowanego w domu. Jak podaje "Kynologia.." strawnosc tej pierwszej to blisko 90%, gdy jedzenie "domowe" to 70%. A zatem.....?

Mój pies je suchą karmę-przeznaczoną dla psów aktywnych- z dodatkiem platków kukurydzianych lub owsianych, z dwiema łyzkami oleju. Co pewien czas dostaje zamiast płatków makaron, lub ryż. W niedzielę zamiast oleju dostaje dwie chochle rosołu oraz marchewke. Co pewien czas zamiast suchej karmy dostaje gotowaną wątróbkę, lub wołowinę. Na śniadanie jada- jedną grzankę pokorojoną w kwadraciki, czasem z dodatkiem sera białego lub jajka. Dodatkowo uwielbia jabłka-które teraz z racji tego, ze leża pod jabłonkami je kiedy chce.Tak samo jest z wisniami i morelami.
Wygląda zdrowo, jej siersc jest błyszcząca, ma żywe spojrzenie, i przede wszystkim jest zadowolona i szczęśliwa. A to dla mnie jest najważniejsze, zeby mój przyjaciel czuł sie lepiej niz ja sama.

Wszystko to co napisałam, jest mam wrażenie tylko potwierdzeniem, a i zapewne w większym procencie powtórzeniem słow Mikci i Kulawego.
Ale mam nadzieję rozjaśni wszystkim moja pozycję w tym temacie.


El - "wytocz swoją cieżką artylerię argumentów" jeśli widzisz jeszcze sens.

Ja nie widzę. Moje sędziowanie jest na tyle obiektywne na ile moge się zgodzic z opinia nie będącą w zgodzie z moją. Cięzko mi oceniac słuszność czegoś z czym się nie zgadzam. Ale to chyba domena wszystkich sędziów.

Pozdrawiam, Kiwson.

Kiwi - 2006-08-01, 19:56

Poza tym , najlepszym kryterium oceny systemu żywienia jest wygląd i zdrowie psa. Jeśli jest w dobrej formie, ma zdrowa skórę i sierść, jest żywy i katywny oraz masa ciała jest stała u doroslego osobnika-oznacza to, że system żywienia jest odpowiedni.


Tym samym chcę powiedzieć, że miejmy na uwadze przede wszystkim dobro psa. Pamiętajcie o tym w momencie kiedy będzieci wciskać na siłe psu cos co waszym zdaniem jest dla niego dobre, a niekoniecznie to samo mówi organizm psa. :cool:

Elessar - 2006-08-01, 20:04

ehhh - i znowu meczycie temat ktorego nie nawidze - a juz napewno nie przed wakacjami :( ((

wyjasnienia
zacznijmy od tego w czym sie zgadzamy co by sie nie klucic o zgodne aspekty bo to troche bez sensu
- w 100 a nawet 200% ze psom sie karmy nie doprawia
- w 100% - zgadzam sie -(mikk) pies potrzebuje urozmaicania smakowego - np raz wołowina raz kurczak
- w 100% zgadzam sie ze (kulawy) - pies jest zwierzem utworzonym na drodze selekcji człowieka - w 50% ze zmienił upodobania pokarmowe - 5tys lat to dla ewolucji za mało zeby zmienic takowe upodobania ale zaznacza kierunek znian ale nie sa to zmiany o 360stopni - w 100% nie zgadzam sie z tym ze wilk jest w stu procentach miezorzerca - jego djeta jest inna tylko ze wzgledu ze pies je to co czlowiek mu przyniesie a wilk to co upoluje - ale jak i pies zjada rosliny - bo sa mu niezbedne!!!

mikk - odnosnie proporcji suchego i innej
zeby były jasnosci - 1 - moj typ zywieniowy - karma sucha - mozna podawac (10-30%)ale mozna z niej całkowicie zrezygnowac - czy sie z niej zrezygnuje czy nie powinna byc skarniana w ilosciach znaczaco mniejszych niz karma nazwijmy ja "nie sucha" ale jak mikk juz nie mozesz w swoich przekonaniach zmienic karmy to chociaz dobrze ze uzupełniasz psu suche zarcie inna pkarma - (na bezrybiu i rak ryba, albo, lepiej mało niz wcale)

to tyle odnosnie niepotrzebnych sporow - co bysmy nie wprowadzali juz szumu informacyjnego

teraz wyjasnienia

smak psa - ehhh - jak napisałem - pies ma uposledzony smak - miałem na mysli to ze ma bardzo mało kubkuw smakowych - co NIE oznacza ze smaku nie odbiera - odbiera ale duzo słabiej niz np człowiek. - aczkolwiek - to ze nie jedza potraw wysoko smakowych - powoduje iz jednorazowy bodziec smakowy w postaci podania psu np posolonego i popieprzonego schaboszczaka - powoduje ze bodziec ten jes bardzo silny i bardzo szybko zostaje utrwalony i zapamietany jako "wyjatkowo atrakcyjny smakowo" a w połaczeniu z genialnym wechem psa powoduje to ze pies natychmiast zorientuje sie ze w jego misce nie ma wiecej schaboszczaków tylko jakies nie przyprawione gówno - skutkiem czego nie bedzie jej jadł - a poniewaz psy domowe sa zazwyczaj w dobrej kondycji w połaczeniu z proporcjonalnie duzym zoładkiem i pozostaloscia nawykow owych wilkow powoduje ze nie jedzenie przez dwa czy nawet 3 dni nie jest dla psow (szczegolnie ras srednich i duzych) takim wyzeczeniem jak nie jedzenie dla ludzi przez 1 dzien, problem jest tylko taki ze głupsza czeszc włascicieli (nie twierdze ze to wy) gdy zobacza ze piesek nie zjadł nic cały dzien nic i przypomna sobie ze tak pieskowi smakowały resztki z obiadu i ziemniaczki - oczywiscie wszystko solone (dle wyjasnien psy nie trawia ziemniakow) dochodza do wniosku ze jak ociupinke pieskowi sie posoli to sie nic nie stanie - - a jak mikk mi przytakneła - znany jest negatywny skutek przypraw wiec nnie bede ciagna tego tematu

nastepne - -- kulawy - kiwi na troche racji ze sucha jest karma predysponujaca psa do nadwagi - ale zgadzam sie ze jest to skutek lusdzkiej głupoty -

za tym ze w karmie trzeba podac psu troche energii z kosmosu - ...ad - kulawy...

zjechaliscie mnie za to ze powiedziałem ze białko cukry i tłuszcze to nie wszytko - otoz jak juz pisałem szykuje sie do wyjazdu i nie chce ni sie sleczec z nosem w ksiazkach zeby wam walnac piekny wykładzik (moze zrobie to po przyjezdzie) a niegdy nie chciało ni sie takich głupot z paszologi i zywienia uczyc wiec nie napisze wszystkiego z panieci jak macie ochote to samiszukajcie - podpowiem wam czego szukac -
-- kulawy -- najgłosniej krzyczałec to zrob doswiadczenie -- zjedz ramo 3 hamburgery - i nie jedz nic wiecej cały dzien - jak myslisz bedziesz głodny ?? - to jest jedna z przyczyn dla ktorych twierdze ze zbilansowana such to nie wszystko - nie tylko jaksc sie liczy ale wazna jest takrze ilosc - odpowiednia ilosc pokarmu podrarzniajaca przełyk żoładej i jelita generuja bodzce ktore docieraja do czachy z wiadomoscia "jestem najedzony" nie liczy sie tu kalorycznosc - kolejna rzecz - błonnik - nie tylko ludzie go potrzebuja psy terz - rzecz 3 - oprocz białka tłuszczy i cukrów - mamy w paszy jeszcze - zwiazki azotowe niebiałkowe, włókno surowe, bezazotowe wyciagowe - no i rzecz 4 - nie zapomnijmy ze woda terz wpaszy ma swoje znaczenie bo zwieksza obietosc a zmniejsza kalorycznosc - i nie chodzi tu o wode stojaca w misce oboksuchego tulko o wode zawarta w pokarnie

mam nadzieje ze wystarczajaco jasno wyszczegolniłem o co mi chodzi w stwierdzenu - ze białko tłuszcz i cukier to nie wszystko - nie wyjasniłem tych azotowych włokien i innych jak chcecie to sobie szukajcie mi sie nie chce :) ) - jesli w swoich przekonaniach zywieniowych wzieliscie to wszystko pod uwage to nie mam wiecej pytan

Kulawy Waran - 2006-08-01, 21:00

Boshhhhh - nawet nie wiem od ktorego miejsca zaczac obalac Twoje teorie, tyle tego natworzyles... ;)
Kulawy Waran - 2006-08-01, 21:06

Elessar napisał/a:
-- kulawy -- najgłosniej krzyczałec to zrob doswiadczenie -- zjedz ramo 3 hamburgery - i nie jedz nic wiecej cały dzien - jak myslisz bedziesz głodny ??


Primo - ja nigdy nie krzycze :)

Secundo - pomijajac juz wszelkie pseudonaukowe (chodzi mi tu o nas wszytkich) dywagacje - skoro pies jest zdrowy, wesoly, zadbany, nie chodzi glodny i nie zebrze o jedzenie, a jest karmiony sucha karma, to i tak wg Ciebie jest mu zle i jest zle zywiony?

^MIKCIA^ - 2006-08-01, 22:36

Podoba mi sie Wasze zywe podejscie do tematu:)

Jade na dwa dni do Krakowa, wiec wylaczam sie z rozmowy. Tylko sie nie pozabijajcie o to jedzenie :)

Jaki swiat bylby nudny, gdybysmy wszyscy mieli takie samo zdanie ...

Gorace pozdrowienia dla wszystkich :)

Kulawy Waran - 2006-08-02, 08:59

Elessar napisał/a:
5tys lat to dla ewolucji za mało zeby zmienic takowe upodobania ale zaznacza kierunek znian ale nie sa to zmiany o 360stopni


Nie 5 tysiecy, ale na pewno kilkanascie jesli nie wiecej ;) To tak juz dla zasady czepiania sie :mrgreen:

Elessar napisał/a:
niegdy nie chciało ni sie takich głupot z paszologi i zywienia uczyc


Hmmm - to bardzo nie dobrze, szczegolnie jesli chcesz podeprzec swoje racje konkretnymi argumentami... :cool:

Elessar napisał/a:
-- kulawy -- najgłosniej krzyczałec to zrob doswiadczenie -- zjedz ramo 3 hamburgery - i nie jedz nic wiecej cały dzien - jak myslisz bedziesz głodny ?? - to jest jedna z przyczyn dla ktorych twierdze ze zbilansowana such to nie wszystko - nie tylko jaksc sie liczy ale wazna jest takrze ilosc - odpowiednia ilosc pokarmu podrarzniajaca przełyk żoładej i jelita generuja bodzce ktore docieraja do czachy z wiadomoscia "jestem najedzony" nie liczy sie tu kalorycznosc -


Pomijajac juz kwestie eksperymentu - mysle, ze bylby malo miarodajny - ciezko porownywac czlowieka z psem jesli chodzi o kwestie zywieniowe. Poza tym - jesli nie klamia na fizjologii, to glownym najwazniejszym czynnikiem oddzialujacym na osrodek glodu/sytosci w mózgu jest poziom glukozy w oplywajacej go krwi - kewstia napiecia scian zoladka jest sprawą mocno drugorzedną. Ale skoro juz to walkujemy - sucha karma pęcznieje w obecnosci plynow takze po zjedzeniu zwieksza znacznie swoją objetosc wiec pobudzenie scian zoladka i tak nastepuje :cool:

Elessar napisał/a:
- kolejna rzecz - błonnik - nie tylko ludzie go potrzebuja psy terz -


Zgadzam sie, ale wez pod uwage, ze sucha karma stanowi 70-80% pozywienia, wiec i na blonnik znajdzie sie miejsce :wink:

Elessar napisał/a:
- oprocz białka tłuszczy i cukrów - mamy w paszy jeszcze - zwiazki azotowe niebiałkowe, włókno surowe, bezazotowe wyciagowe -


Czytalem kilka razy sklad karmy, ktora dostaja nasze (moje) psiaki i nie znalazlem tam zadnego z wymienionych skladnikow.

Kiwi - 2006-08-02, 12:52

Ludzie, ale ja was uwielbiam!!!
:mrgreen:
(Oby więcej takich dyskusji). :cool:

Elessar - 2006-08-03, 10:44

dobra - poddaje sie mam dosyc pisania na okraglo tych samych argumentow, skoro one i tak nie docieraja, fin, the end, i wogole,

waran - karma pecznieje dopiero w zoładku, a błonnik nie jest substancja odrzywcza zeby karma pokryłana na niego zapotrzebowanie organizmu no i miarodajnosc mojego eksperymentu wcale nie jest tak słaba jak mowisz - fizjologia psow i ludzi nie jest az tak od siebie rozna - wnioski wyciagnij sam - ja juz mam dosyc tej dyskusji - chetnie podejme inny temat - ale nic o psach - niecierpie tej czworonoznej stonki

na koniec zwracan sie z uprzejma prosba zebyscie nie przytaczali bezmyslnie moich cytatow - bo naprawde nie mam ochoty poprawiac i prostowac czegokolwiek a nie chciał bym zeby przypisywano mi poprzekrecane lub niezrozumiane wersy wypowiedzi - dziekuje

Kiwi - 2006-08-03, 10:47

uuuu.... :cool:
Elessar - 2006-08-03, 10:48

uuu aaa eee- :) )) fajno :) )
Kiwi - 2006-08-03, 10:50

i i i i







<mieszu mieszu>

Elessar - 2006-08-03, 10:52

a dla formalnosci napisze jeszcze ze - ani grama nie zachwialiscie moimi pogladami na temat suchego :) )

pomyslałem ze fajnie bedzie doprowadzic dyskusje do momentu w ktorym sie zaczeła:))))
taki psikus:))

Kiwi - 2006-08-03, 10:57

ROTFL
..........tym optymistycznym akcentem zakończymy :
" PArturient montes, nascetur ridiculus mus" z dedykacją dla najbardziej "zatwardziałego" towarzysza dyskusji. :cool:

...tłumaczyć nie będę....

<świszczy świszczy>

Elessar - 2006-08-03, 10:58

a ja dołacze sie do dedykacji - dla najbardziej odpornych na argumenty towarzyszow dyskusji


zabije cie kiedys za ta łacine!!!!!!

Kiwi - 2006-08-03, 11:02

Non omnia possumus omnes.

C'est fini. :cool:

Elessar - 2006-08-03, 11:03

ich haber dere baber!!!!!!
Kiwi - 2006-08-03, 11:04

Non tam praeclarum est scire Latine, quam turpe nescire.

--z wyrazami wielkiego szacunku...... :cool: :cool:

Kulawy Waran - 2006-08-03, 20:58

Elessar napisał/a:
a dla formalnosci napisze jeszcze ze - ani grama nie zachwialiscie moimi pogladami na temat suchego )


Szybko sie poddajesz :) Myslalem, ze trafilem na godnego przeciwnika :P A jesli chodzi o czytanie to widze, ze masz z tym problemy :twisted: Widze, ze nie przeczytales ani slowa z tego co napisalem/nie zrozumiales ani slowa... Poza tym ciezko brac Twoje wypowiedzi na powaznie skoro sam piszesz, ze - cytuje - "nie lubisz tej czworonożnej stronki" :twisted:

Elessar napisał/a:
na koniec zwracan sie z uprzejma prosba zebyscie nie przytaczali bezmyslnie moich cytatow


Cytaty sa uzywane zmyslnie i celowo - jak wiadomo celem dyskusji jest takie uzycie slow zeby przeciwnik nie mial sie do czego "doczepic" :mrgreen:

Kiwi - 2006-08-03, 22:21

Panowie z całą waszą walecznością, przyjmijcie jako ostateczne :

" Quot paene verba, tot sententiae sunt, quot sensus, tot victoriae."

...co znaczy....

"Ile słów, tyle prawie zdań, ile myśli, tyle zwycięstw."

Każdy z nas ma jakąs tam rację. Trzymajmy sie tego, żeby pies wyglądał zdrowo i był szczęśliwy.

Elessar - 2006-08-04, 16:40

ehhhh - chciałem poolubownie zakonczyc ta dyskusje - ale mi nie dajecie molestujac mnie psychicznie - wiec musze zaczac od nowa czytac te wsze bzdury i obalac te głupoty i dziwne teorie -ehh ile to ja musze sie z wami nameczyc
Kiwi - 2006-08-04, 16:42

Och, niech łaska nasza spłynie na ciebie. NIe męcz się. I tak nikogo nie przekonasz. :mrgreen:
Elessar - 2006-08-04, 16:43

pewnie nie - bo jak widze jestescie niereformowalni - ale bede czerpał osobista satysfakcje z gnojenia waszych nedznych argumentow :) :mrgreen:
Kiwi - 2006-08-04, 16:55

NIe ma to jak babranie się w gnoju.... :mrgreen:
Kulawy Waran - 2006-08-06, 12:51

Elessar napisał/a:
pewnie nie - bo jak widze jestescie niereformowalni - ale bede czerpał osobista satysfakcje z gnojenia waszych nedznych argumentow :) :mrgreen:


Jak narazie kiepsko Ci idzie :twisted:

Babette - 2006-09-12, 13:02

Ja wiem, że już troooochę czasu minęło od waszej dyskusji, ale dopiero teraz dołączyłam i nie mogłam się, że tak powiem, nie wtrącić.
Powiem wam, jak to było ze mną, a właściwie z moim astem. Do 10-11 miesiąca karmiony był i suchą, i gotowaną karmą w proporcjach 1:4. Do tego nabiał, jajko i takie tam, żeby było różnie i dobrze. Wszystko pod kontrolą lekarza weterynarii, specjalizującego się w tej właśnie rasie. Jak był młodszy, bardzo często miał biegunki. Okazało się, że nie służy mu wołowina. Więc pozostał mu kurczak. Dochodził do jednego (ok. 1kg) dziennie + warzywa + ryż. Gotowałam. Z kolei potem go wysypało. Dostał alergii na tego kurczaka właśnie... Nie mówiąc już o nabiale.
No i powiedz mi El, czym ja go mam karmić, jak nie suchą karmą? Bo jagnięcina na wagę jest w Polsce trudno dostępna. staram się kupować karmę najlepszej jakości, bo wiem, że i tak jest skazany na ten jeden smak. Pozostało nam jeszcze raz w tygodniu jajeczko gotowane na miękko, no i od czasu do czasu maleńka kosteczka wołowa, bo po większej lata często i rzadko.
Tak dla formalności dodam, że jest zdrowym (nie licząc alergii, ale ostatnio tylko na pyłki), silnym, pięknym, dużym i szczupłym amstaffem, i jestem z niego dumna!

Elessar - 2006-09-12, 13:48

rany sie zagioły i juz prawie zapomniałem o tej dyskusjii - a ty chcesz to baolesnie rozdrapac :evil: - wyjatek potwierdza regułe - karm go tym co jest dla niego najleprze :neutral:
Kulawy Waran - 2006-09-12, 19:21

Babette napisał/a:
Powiem wam, jak to było ze mną, a właściwie z moim astem. Do 10-11 miesiąca karmiony był i suchą, i gotowaną karmą w proporcjach 1:4.


Że tak się wtrącę - jeden z najczestszych popelnianych bledow żywieniowych :) Albo suche, albo gotowane - nie powinno sie uzywac karmy suchej jako uzupelnienia diety.

Elessar - 2006-09-12, 22:17

dobra waran - mam dosc - udam ze nie widziałem tego postu - la la la tu tu tu pa pa pa - i wogole sie nie zgadzam :twisted:
Kulawy Waran - 2006-09-12, 22:32

Hehehe - spoko - wypisze Ci recepte na Relanium boś nerwowy sie zrobil przez ten egzam ;)
Elessar - 2006-09-12, 22:39

Juz nawet to mi chyba nie pomoze ja musze sie udac do Kaszpirowskiego :mrgreen: to moja ostatnia nadzieja :mrgreen:
Amanda - 2007-03-17, 14:00

Ja żywie psiaki gotowanym głównie. Rano dostają suchego Britta w takich ilościach, ze trzy kg. wystarczają mi na miesiąc. Stosuje i troszke Barfa i gotowane, zmieniam jak mogę i urozmaicam, jedzą wszystko co im wolno. Dieta jest też dopasowywana do proy roku, zimą jedzą porcje rosołowe z makaronem i tranem, latem jedzą ćwiartki z indyka, kurczaka lub wołowine bez tranu za to z olejem i ryżem lub makaronem. Dostaja też biały ser oraz żółty oraz jogurty.
Ps
Aniu jakie masz charty?

Ania i Tomek - 2008-01-13, 21:31

Mój labek je sucha karmę - od niedawna Acanę. Jesteśmy bardzo zadowoleni, bo poprawiła mu się sierść.
Od czasu do czasu Tytus dostaje gotowane mięsko z jelenia z ryżem i warzywami :mrgreen: Jeleń jest super! Kupuję go w kole łowieckim za grosze. Mięso jest oczywiście badane i przeznaczone na karmę, bo pochodzi z części poszarpanych przez kule (podobno dla ludzi nie wygląda estetycznie).

natalka85 - 2008-02-04, 16:42

ja mojemu Moliczkowi gotuje miesko z warzywami i makaronem albo ryzem i uwielbia to jedzenie.ogolnie to karmie ja 2 razy dziennie bo jak dostanie kolo poludnia to ok 18tej znowu jest glodna.ten drugi posilek to zwykle troche suchej karmy i jakies psie ciasteczko.jesli chodzi o tamta dluga dyskusje,hehe to ja chetnie bym karmila swojego psa tylko sucha karma ale chodzi mi np o eukanube czy royala ktore maja wszystko to co potrzebne. niestety sa to karmy drogie i dlatego kupuje jakas lepsza na wage i daje troche na drugi posilek.wiem ze moze wtedy nie ma sie orientacji jesli chodzi o dzienna dawke wszystkich skladnikow ale jak narazie moj pies wyglada w sam raz i ma blyszczaca siersc.czy po dodawaniu oleju pies gubi mniej siersc?czy tylko powoduje to ze jest ona blyszczaca,i co mozna dawac zeby gubil jej mniej?i jeszcze jedno czy gotowana wieprzowina to zly pomysl?bo swego czasu dawalam molly porcje rosolowe ale w sumie to same kosci,niby po ugotowaniu miekkie ale nie wiem czy mozna je dawac, wiec kupuje jej drobiowe zoladki lub czasem serca a czasem lopatke wieprzowa.A i jeszcze sprawa kosci moj pies bardzo by chcial gotowane poogryzac sobie ale wiem ze nie mozna dawac. :lol: czy sa jakies takie co mozna dac zeby byly na tyle twarde zeby nie zjadl ich,moze cielece ale nigdzie nie widzialam takich.a co sadzicie o nutriach czy jeleniach,drogo to wychodzi?bardzo lubie patrzec jak moj moliczek z wielkim apetytem je to co mu ugotuje :lol:
Nestor - 2012-08-30, 14:02

Ja mojego dobermana karmiłem Puriną do 7 roku teraz od 2 lat daje Brita moim zdaniem jest lepszy. + 1 łyżka tranu codziennie oprócz dni upalnych.

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group