Vetforum.pl
Forum weterynaryjne

Choroby - konie-urazy

Katelyn8 - 2006-09-24, 14:36
Temat postu: konie-urazy
co zrobic kiedy kon mocno uderzy sie w glowe( centralnie w czolo)o rog barierki padokowej i az go zamroczy, w miejscu uderzenie azdarla mu sie siersc ale tylko do skory....czy powinnam wezwac wet, nie broni sie od dotyku do glowy, nie czuc zadnego pekniecia duzego.
ELF - 2006-09-26, 23:05

dopiero wpadłem na Twój list Katelyn8, jeśli nie uzyskałaś do tej pory konkretnych inf, a koń czuje się okmogę powiedzieć, żebyś nadal obserwowała swojego konia, w takich przypadkach może wystąpić coś w rodzaju wstrząśnienia mózgu, przechodzącego bez śladu, ale czasem mogą wystąpić powikłania - jeszcze raz powtarzam, obserwuj zachowanie i stan konia, może obejdzie się bez interwencji lekarza, chyba, że trzeba by zaszyć tę ranę. Czasem namacalnie nie czuć, czy np. jest pęknięcie kości czołowej (w tym wypadku), a może być, pod blaszką kości czołowej znajduje się zatoka, zwróć uwagę, czy w dalszym ciągu nie ma bolesności z tej okolicy oraz spróbuj w miarę mocno popukać konia bezpośrednio palcem w środek czoła, by sprawdzić, czy nie gromadzi się wysięk. Powodzenia!
ELF - 2006-09-26, 23:07

wypuk powinien brzmieć prawidłowo jakby pod kością była pusta przestrzeń
Pedro4 - 2007-01-08, 19:44

Ja mam pytanie zupełnie nie na temat. ALe mam nadzieje że uzyskam na nie odp. Mój koń trzy latek wlkp. Ma zerwanie sciegna lewej tylnej nogi oraz deformacje stawów skokowych. Wszyscy weterynarze którzy byli u niego mówią że ten kon do nieczego sie nie nada i że juz nigdy na niego nie wsiąde. Pogodziłam sie już z tym i zostawie go u siebie. Ale nadal mam nadzieje i (może) chce wierzyć że on wyzdrowieje. Chciałabym żeby ktoś pomógł mi z tym problemem. Czy dałoby sie z tym coś zrobić? A może jeszcze kiedyś na niego wsiąde... :roll:

Prosze o odp. na e-maila: jaserek4@autograf.pl lub na gg: 1645616
Jego fotki na www.pedro8.pupile.com

Ola - 2007-01-09, 15:48

Możesz napisać w jakich okolicznosciach nastąpiło zerwanie ścięgien i jak dawno temu?Co robisz z jego nogami? Mam tu na mysli, czy miał przypalane ścięgna?

Popróbuj popytac się na klinikach SGGW- może oprócz słonego rachunku cos Ci więcej powiedzą. Mam tam koleżanke, więc sie popytam. Ewentualnie jest jeszcze Golonka-wet z Gliwic, który specjalizuje sie w ortopedii, aczkolwiek jesli w tak młodym wieku koń ma juz takie urazy to niezbyt dobrze wrózy to na przyszłosć,a zarazem swiadczy o "inteligencji" jego poprzednich włascicieli. Ze ścięgnami dużo nie można zrobić, a poza tym wszystko zalezy od tego, jak duże fundusze mozesz przeznaczyc na leczenie konia.

Wielkopolaki powinny być zajeżdżane najwcześniej 3,5, a to i tak bardziej w formie spacerkowej, po prostej, a nie "normalnej" jazdy...są to konie późno dojrzewające, a ich kościec stabilizuje się dopiero ok5 roku zycia, nawet czasem później...Każda jazda na "zebraniu" przy sztywnej kłodzie, koła o małej średnicy itp. obciążają bardzo kościec kończyn, a także kręgosłup. Nie trudno wtedy o jakiś uraz...

jakbyś miała pytania: gg5450066

Pedro4 - 2007-01-10, 19:33

Wiesz rentgeny wyśle do Gliwic na pewno. SGGW? Gdzie to jest? Już było 4 lekarzy i powiedziało to samo. Co do ścięgna to nakładam na to glinke rozgrzewającą firmy Hippika którą mi polecił weterynarz P. Frydzyński. Był u niego również P. Łuczak i Pani Smolczyńska oraz zasięgnełam rady równiez u Pani Świderek-Baran.
nina - 2007-01-26, 09:38

Cześć Pedro4 , moze coś mam dla Ćiebie.... Zajmuje sie sama ciężkimi przypadkami i wiem,że wszystko jest możliwe.Jak będziesz zainteresowany zadzwoń opd numer 502-49-49-11 Czekam
Pedro4 - 2007-01-26, 13:11

hhmmmm... dobra dzieki :) A jak można wiedzieć jaki kierunkowy?
nina - 2007-01-29, 09:30

Przeciez to nie jest telefon stacjonarny
Pedro4 - 2007-01-30, 19:08

No tak tylko wiesz... nie możesz na e-maila? :?: Bo jakoś tak... nie mam kasy na komie i nie bede miec... e-mail: jaserek4@autograf.pl
xxXXMartaXXxx - 2009-10-06, 13:55

Mam takie pytanie: Słyszał ktoś kiedyś o nakostniakach na kłębie i jeżeli można coś z tym zrobić pilnie proszę o radę!
coteria - 2009-12-15, 20:24

witam,
kilka miesięcy temu koń wbił sobie gałąź w czoło, minęło kilka miesięcy i ranka po tym nadal ropieje. Stosowałam różne smarowania i nic nie pomaga. Wet który go oglądał naciska na oczyszczenie rany poprzez nacięcie, jednak ja chciałabym uniknąć takiej ingerencji. Czy jest jakiś sposób wyleczenia tego bez zabiegu?
Pozdrawiam!

dorota12 - 2018-01-10, 10:25

ja niestety nie mam swojego konia, jednak od zawsze kochałam je i jazdę konną.. Dlatego też znalazłam znakomitą stadninę niedaleko mnie http://www.siedliskojanczar.pl/stadnina.html, gdzie o każdej porze dnia mogę podjechać i pojeździć. Wiem że konie tam są zadbane i pracownicy znają się na rzeczy :)

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group